Ten marketnig…
Manipulacja reklamą
Dzisiejszy świat XXI wieku niesie ze sobą wiele nowoczesnych technologii. Nowe produkty wciąż pojawiają się na rynku, zatem musi istnieć jakaś sieć, która w odpowiedni sposób dany produkt zareklamuje. Reklama opiera się przede wszystkim na manipulacji, choć nie wprost. Potencjalni konsumenci zazwyczaj naiwnie myślą, że ktoś po prostu zachęca ich do kupna danego produktu, bo posiada naprawdę niesamowite funkcje i rzeczywiście ułatwi klientom życie. Niestety reklamującemu zależy prawie wyłącznie na dobrych wynikach sprzedaży, choć oczywiście zadowolenie klienta odgrywa tutaj kluczową rolę. Klient stanowi nieodłączny element reklamowej sieci, znajduje się w jej środku. Cały układ reklamowy rozpoczyna reklamujący, który działa w odpowiedni sposób przy użyciu odpowiedniej strategii reklamowej w stronę klienta, który stanowi, jak już wspomniano, drugie ogniwo, ostatnim jest wysoki wynik sprzedaży. Całość wieńczy sukces, ale tylko wtedy, gdy proces reklamowy został „podłapany” przez potencjalnego klienta.
Konsumenci i sprzedaż
Konsumentem wypada nazwać każdego kto w określonym punkcie sprzedaży kupuje jakiś produkt. Punktem sprzedaży może być dowolny sklep, kiosk, większy hipermarket, hurtowania, centrum handlowe. Istnieje też inny rodzaj sprzedaży jest to handel obwoźny, czyli sprzedający jeździ zazwyczaj samochodem i swoim towarem targuje w miejscach, do których przybywa. Taki sposób handlu opisuje Stasiuk w jednej z nowszych swoich książek „Taksim”. Autor opisuje dwójkę handlarzy, którzy w Rumunii, Serbii i krajach byłej Jugosławii handlują skórzanymi kurtkami, właściwie ogólnie rzecz biorą odzieżą używaną. Konsumentami najczęściej są mieszkańcy wsi, przez które przejeżdża starym rozwalającym się fiatem dwójka odważnych handlarzy, którym nie straszne są nawet tłumy Cyganów szukających łupu. Cyganie ci najczęściej pojawiają się w większych skupiskach, czasem zaczepiają handlarzy grupkami, innym razem pojedynczo. Wszystkie przygody jakie opisuje stadium tworzą przyjazną czytelnikowi parodię handlarskiego świata, w którym jednak wartością nadrzędną okazuje się miłość jednego z nich.
Reklama handlu obwoźnego i telefonów komórkowych
Reklama handlarza obwoźnego
W przypadku handlu obwoźnego kluczową rolę w reklamie odgrywa sam handlarz. To on jest bezpośrednim sprzedającym, nie jawi się jako ktoś specjalnie zatrudniony do reklamowania danego produktu. Handlarz sam jest właścicielem i reklamującym, dlatego podwójnie zależy mu, aby przekonać klienta do kupna już nie jakiegoś, a zazwyczaj swojego towaru, choć niekiedy ten towar oczywiście kupuje po okazyjnej cenie z hurtowni. Zatem handlarz sprzedaje, ale trochę w aktorski sposób. Jest jednym aktorem na scenie i musi być przekonujący, czasem wciela się trochę w głównego bohatera „La strady”, wykonując dziwne sztuczki i triki, by zachwycić swoim wyjątkowym produktem. Zazwyczaj taki handlarz trąbi już od początku wsi, gdy tylko do niej wjedzie, by dać sygnał, że przyjechał towar. Gdy już się zatrzyma w konkretnym miejscu najczęściej dość głośno obwieszcza o zawartości swojego samochodu, o tym, co dziś przywiózł. W realiach wiejskich jeszcze niedawno taki handel cieszył się dużą popularnością z uwagi na brak możliwości dojazdu mieszkańców wsi do miasta.
Reklama telefonów komórkowych
To zadziwiające, ale widząc starszą osobę z telefonem komórkowym, zastanawia fakt, jak komuś udało się namówić ją do kupna komórki – i to bynajmniej nie komórki w sensie jakiejś szopki. Okazuje się, że nawet starsi podążają za duchem czasu. Nic dziwnego, w końcu życia nie wyobrażamy sobie dziś bez telefonu komórkowego. Próbujemy cofnąć się w przeszłość i przypomnieć sobie, jak udawało nam się funkcjonować bez tego wynalazku. Nijak nie możemy sobie wyobrazić, ze mogliśmy umówić się na spotkanie i w przypadku spóźnienia lub zmiany miejsca spotkania w jakiś sposób porozumieć się z osobą, która na nas czekała. Typowym chwytem reklamowym jest podkreślenie faktu ciągłego kontaktu ze znajomymi i wciąż zmieniające się atrakcyjne taryfy, w których bardzo tanie pakiety dostarczają nam nawet wiele dodatkowych bezpłatnych minut na połączenia w danej sieci lub do wykorzystania zamiennie na sms-y. Sieć telefonii komórkowej rozwinęła się już tak bardzo, że nowe oferty przekonują klientów do kupna czy zainwestowania w zmianę obecnego pakietu.
Reklama produktów żywnościowych i proszków do prania
Reklama produktów żywnościowych
W reklamach produktów żywnościowych wykorzystuje się przede wszystkim hasła o wyjątkowej świeżości danego produktu i niepowtarzalnym jego smaku. Często reklamujący posługują się motywem wsi, na której większość produktów hoduje się w naturalny sposób bez żadnych konserwantów, co oczywiście nie może się sprawdzić w reklamowanych produktach, bo takie bez konserwantów nie przetrwałyby na półkach w chłodni w hurtowni, a potem w supermarketach i mniejszych sklepach. Kupujący nie myślą jednak w ten sposób, widzą i wydaje im się, że reklamowana zasada braku konserwantów sprawdza się w reklamowanym produkcie. Nic bardziej mylnego, ale tak działa reklama. Te wszystkie zasady i reguły jakimi się kieruje są skryte, dlatego dajemy się nabrać i kupujemy to, co zazwyczaj nam się wciska, choć często są to naprawdę produkty niskiej jakości. Warto patrzeć bezpośrednio na etykiety produktów i sprawdzać jakie wartości odżywcze posiadają, jak jest ich dużo, a jakie konserwanty i ile chemicznych barwników tak przecież szkodliwych dla zdrowia.
Reklama proszków do prania
W reklamie proszków do prania chwytem najważniejszym jest ukazanie wysokiego stopnia czyszczenia danego proszku. Zatem w reklamach mowa o tym, że inne proszki dopierają dopiero po kilku razach, a ten jeden wyjątkowy reklamowany dopiera od razu, bo zawiera dodatkowe ilości jakiś chemicznych składników, które szybko niszczą plamy. Oczywiście w takiej reklamie nie może zabraknąć oczywistego dowodu na to, że plamy znikają po pierwszym praniu, więc symuluje się sytuacje, w których ktoś brudzi daną tkaninę, a następnie szybko w kolejnym kadrze daną rzecz pierze się w reklamowanym proszku i plama cudownie znika, choć nawet przecież nie użyliśmy pralki. Oglądając taką reklamę nie zastanawiamy się również nad manipulacją, nad tym, co nam się pokazuje. Nawet do głowy nam nie przyjdzie, że cały proces dopierania danej tkaniny może być fikcyjny. Często z jakości proszku zdajemy sobie sprawę dopiero po kilku praniach, jak sami go przetestujemy. Wówczas po kilku próbach różnych proszków wybieramy najbardziej nam odpowiadający.
Reklama piwa i zabawek dziecięcych
Reklama piwa
Reklama piwa zazwyczaj opiera się na chwycie wyjątkowej receptury, jaką stosuje dany producent, co wpływa na wyjątkowy i również niepowtarzalny smak. Często w reklamie wykorzystuje się śmieszne rozwiązania. Nieodłącznym elementem reklamy piwa w telewizji są krople widoczne na butelce lub puszce piwa, które sugerują, że piwo jest schłodzone. Osoba je konsumująca sprawia wrażenie spragnionej, ale zaspokojonej po piwie. Piwo zatem ma gasić pragnienie, ale i orzeźwiać. Reklamujący dobrze wiedzą, co robią, bo większość konsumentów uwielbia piwo, ale zimne. Oglądając taką reklamę, nie zastanawiamy się, że przecież w sklepie piwo może być na półce, a nie w lodówce i wtedy będzie ciepłe. Myślimy jednak chwilowo, tu i teraz. Zatem widzimy reklamę i chcemy wypić dane piwo natychmiast, wszelkie dodatkowe elementy rzeczywistości nas nie interesują. Ostatnio dużą popularnością cieszą się również piwa dla kobiet, które raczej zwracają uwagę na inny posmak piwa. Kobiety lubią piwo bardziej słodkie i niekoniecznie o typowym smaku piwa, co dla mężczyzn wydaje się niekiedy śmieszne.
Reklamy zabawek dla dzieci
Reklamy zabawek dla dzieci są ważnym elementem reklamowego rynku z uwagi na dość szybki rozwój coraz nowszych modeli zabawek. Kiedyś mała dziewczynka cieszyła się małą zwykłą lalka, która nie miała dodatkowych funkcji, dziś to już nie wystarcza, bo lalka musi płakać albo mówić, a nawet wykonywać fizjologiczne czynności jak człowiek. Producenci prześcigają się zatem w nowych pomysłach na jeszcze nowsze funkcje, podczas gdy czasem więcej radości dziecku sprawiają naprawdę proste rzeczy. Nic nie zastąpi chłopcu prawdziwej wiertarki dziadka lub śrubokrętu. To, że jego wiertarka jest kolorowa, czy ma tysiąc wgranych melodii do swoich funkcji, nie odda zwykłej prostej wiertarki. Często jednak producenci nie dociekają, nie przeprowadzają badań, podczas których bada się zainteresowanie danym produktem. Warto skupić się czasem na potrzebach tych najmniejszych, by stworzyć to, czego tak naprawdę potrzebują. Czasem kluczem do sukcesu jest strategia oparta na prostocie, o której często się zapomina.